Słowo i Życie - strona główna
 

Informacje i wydarzenia

10-LECIE ZBORU W GRUDZIĄDZU

11 września '99 zbór w Grudziądzu świętował swoje 10-lecie. Na okolicznościowe nabożeństwo zaproszono tych, którzy w sposób szczególny byli związani ze zborem, a też wierzących z okolicznych zborów, by wspólnie dziękować Bogu i cieszyć się, wspominając miniony okres.

Na uroczystości nie mogło zabraknąć br. Tytusa Pikalskiego - założyciela i pierwszego pastora tej społeczności. On ma najwięcej wspomnień z minionych dziesięciu lat. W swoim wystąpieniu powiedział m.in.: "Z Warszawy do Grudziądza przeprowadziłem się 17 lutego 1989 roku. Tu czekała na nas rodzina Iwony i Mariusza Łacińskich, którzy już od trzech lat mieszkali w Grudziądzu (powróciwszy w rodzinne strony po siedmiu latach pobytu w Warszawie). To oni modlili się o małżeństwo ludzi wierzących, by wspólnie wielbić Boga i głosić Ewangelię w Grudziądzu. Wiem teraz, że to właśnie mnie i moją rodzinę wybrał Bóg w odpowiedzi na ich modlitwy. Od początku byliśmy dla siebie nawzajem nierozłączną Bożą rodziną, której przyświecał jeden cel: głosić temu miastu Dobrą Nowinę o Jezusie Chrystusie. Spotykaliśmy się prawie każdego dnia w domu braterstwa Łacińskich, a po kilku miesiącach trzeba już było wynająć salę w Domu Kultury. W czerwcu '89 staliśmy się oficjalnie stacją misyjną warszawskiego zboru "Chrześcijańska Społeczność" (...) Naszym polem misyjnym stała się nie tylko ulica, gdzie prawie codziennie rozkładaliśmy stolik z Bibliami, literaturą chrześcijańską i traktatami, ale również szkoły średnie, kluby AA, zakłady karne, Dom Dziecka w Białachowie. Są teraz wśród nas ludzie z tamtych miejsc. W Domu Dziecka w Białachowie nawróciła się Ewa - obecna żona pastora Andrzeja Hary, która wówczas była tam wychowawczynią. Organizowaliśmy obozy i kolonie dla dzieci z tego Domu i rodzin patologicznych. Bóg uwalniał ludzi dotkniętych alkoholizmem i narkomanią. Przykładem tego jest Darek Piechowski, który przez sześć lat brał narkotyki, a później Pan powołał go do prowadzenia punktu konsultacyjnego dla narkomanów Teen Challenge. Dzięki zagranicznej pomocy, uzyskanej za pośrednictwem pastora Andrzeja Bajeńskiego, zakupiliśmy w roku 1990 własny budynek zborowy przy ul. Stefczyka. To był naprawdę wymodlony Boży dar dla nas. W roku 1991 staliśmy się samodzielnym zborem, liczącym około 50 osób.

Rok 1995 przyniósł zmiany, przede wszystkim dla mnie osobiście. Zaproponowano mi poprowadzenie społeczności w Płocku. Po wielu miesiącach modlitw przyjąłem tę propozycję, widząc w tym kolejny Boży plan wobec mnie i tego miasta. W styczniu '96 przeprowadziłem się do Płocka. Pracę w Płocku przejął mój uczeń i przyjaciel Andrzej Hara, który przyjął to powołanie od Boga, służąc Mu wiernie.

Jestem wdzięczny Panu za siedem lat pobytu w Grudziądzu. Dla mnie osobiście był to najlepszy okres w moim życiu. Wyjeżdżając z Grudziądza otrzymałem od Prezydenta Miasta list z podziękowaniem za zaangażowanie w sprawy ludzi najbardziej potrzebujących. Ale to podziękowanie nie należy się mnie, ale Temu, który z miłości do nas przyszedł tu na ziemię, aby oddać za nas swoje życie, abyśmy wierząc w Niego mieli żywot wieczny. To przecież On wyrwał mnie z nałogu alkoholizmu i obdarzył prawdziwą wolnością. To On użył mnie, abym opowiadał innym o Jego łasce i przebaczeniu. Jemu niech będzie chwała na wieki wieków".

Bóg błogosławił zborowi w Grudziądzu. Kaplica przy ul. Stefczyka okazała się za mała i została sprzedana. W roku 1998 zakupiono w centrum miasta inny obiekt. Zanim zbór będzie mógł się tam zgromadzać, trzeba przeprowadzić kapitalny remont budynku. Pierwsze prace (na miarę posiadanych funduszy) są już prowadzone. Nabożeństwa tymczasem odbywają się w sali wynajętej - aktualnie w kaplicy Kościoła Metodystycznego.

Pastor Andrzej Hara w swojej relacji napisał: "Patrząc wstecz mogę zaświadczyć o Bożej wierności i cierpliwości w stosunku do swoich dzieci. Parafrazując Psalm 23 mogę powiedzieć, iż Bóg pasie nas na zielonych pastwiskach, a kiedy przechodzimy przez dolinę cienia, również jest z nami. Możemy czuć Jego obecność i widzieć cuda tam, gdzie nasze możliwości już się skończyły". 

A oto przykład takiego cudu: świadectwo Hanny i Leszka Drobny:

"Jesteśmy małżeństwem od 1987 roku. Byliśmy katolikami, regularnie uczęszczającymi do kościoła. Pobraliśmy się w wieku 25 lat. Po dwóch latach zapragnęliśmy mieć dziecko. Mijał trzeci rok naszego małżeństwa i dziwiłam się, że nie było ciąży. Poszłam do ginekologa. Dostałam tabletki - nie pomogło. Udałam się do innego lekarza. Pani doktor stwierdziła, że mąż powinien też poddać się badaniom. Pojechaliśmy do Torunia. Badania wykazały, że u męża wszystko jest w porządku. W dalszym ciągu chodziliśmy do kościoła i modliliśmy się o dziecko. Lekarz z Torunia zalecił mi zbadanie drożności jajowodów. Okazało się, że lewy jajowód jest niedrożny. Postarałam się o miejsce w szpitalu wojskowym w Grudziądzu. Zostałam przyjęta na oddział ginekologiczny, gdzie próbowano udrożnić lewy jajowód. Modliłam się do Boga o szczęśliwe zakończenie leczenia i możliwość urodzenia dziecka. Niestety, zabieg zakończył się fiaskiem. A my coraz bardziej pragnęliśmy mieć dziecko.

Ponownie wybrałam się do lekarza. Diagnoza została potwierdzona. Polecono mi szpital w Gdańsku i konkretnego lekarza. Udało mi się dotrzeć do wskazanego specjalisty. 2 marca 1994 roku zostałam przyjęta do szpitala w Gdańsku. Wykonano mnóstwo badań (m.in. poziomu hormonów). Wreszcie zostałam poddana zabiegowi. Wykonano mi pelviscopię, hydroturbację i elektrokoagulację. Po rekonwalescencji zostałam wypisana do domu w stanie dobrym. Dostałam skierowanie na szpitala uzdrowiskowego w Połczynie Zdroju. Od strony medycznej nie było już przeszkód do zajścia w ciążę. Miałam nadzieję, że Bóg mnie wysłucha, i byłam pewna, że zajdę w ciążę. Lecz tak się nie stało. W pewnym momencie zwątpiliśmy. Straciliśmy nadzieję, że Bóg obdarzy nas dzieckiem. Do kościoła chodziliśmy już tylko od święta. Pogodziliśmy się z tym, że będziemy małżeństwem bezdzietnym.

Pewnego razu koleżanka zaprosiła mnie na nabożeństwo. Było to w czerwcu '96. Zdziwiłam się, że to taki inny kościół: mała salka, w której poczułam się bezpiecznie. Tam ujrzałam jakąś jasność, jakby Pan Jezus wyciągał do mnie ręce. Zaczęłam śpiewać pieśni, chociaż nie znałam ani melodii, ani słów. Było to dla mnie wielkie przeżycie, w oczach miałam łzy. Na trzecim z kolei nabożeństwie wyszłam do przodu. Pragnęłam, aby modlono się o mnie. Wtedy, modląc się swoimi słowami, przyjęłam Jezusa Chrystusa, jako swojego Pana. W swoim sercu poczułam miłość do Niego. Wierzę, że Bóg dał mi zbawienie, że jestem Jego dzieckiem. Chciałabym zawsze okazywać Jemu wdzięczność, wielbić Go. 24 sierpnia 1996 roku zawarłam przymierze z Bogiem - przyjęłam chrzest.

Po kilku miesiącach zaprosiłam na nabożeństwo męża. Po roku uczęszczania na nabożeństwa mąż nawrócił się i został ochrzczony. Było to 12 grudnia 1998 roku. Pragnęłam, by Bóg uzdrowił mnie. Cały zbór modlił się o to. I stał się cud - byłam w stanie błogosławionym. Najpierw nie mogłam w to uwierzyć. Lecz to była prawda. Bóg obdarował nas dzieckiem. 8 lipca 1999 roku urodziła się nam śliczna córeczka. Daliśmy jej na imię Estera. Tak bardzo jesteśmy wdzięczni Bogu za obdarowanie nas potomstwem. Zawsze, z całego serca będziemy dziękować Panu za ten cud. Jesteśmy bardzo szczęśliwi. Czujemy się bezpieczni, bo Pan jest z nami".
Oprac. N.H. na podstawie notatek A. Hary i T. Pikalskiego


GDYNIA 

Zbór w Gdyni-Orłowie w okresie letnio-jesiennym przeżywał podniosłe błogosławione chwile z racji uroczystości zborowych oraz ewangelizacji w ramach akcji charytatywnych. 

W lipcu i sierpniu gościliśmy grupy młodzieży i rodziny chrześcijańskie. Atrakcyjne usytuowanie zboru pozwala wypoczywać tu corocznie wielu osobom, dzięki czemu mamy możliwość poznawania sióstr i braci z innych zborów. 

19 września dziękowaliśmy za wszelkie dobrodziejstwa Boże, świętując Dzień Dziękczynienia. Słowo Boże zwiastował Prezbiter Naczelny naszego Kościoła - br. Henryk Rother-Sacewicz. 

Od pewnego czasu modlitwą zboru było otwarcie się na potrzeby okolicznych mieszkańców oraz niepełnosprawnych z terenu Trójmiasta. Wychodząc temu naprzeciw w październiku umożliwiliśmy korzystanie z zabiegów terapeutycznych. Przez dwa dni przeprowadzali je amerykańscy lekarze chiropraktycy, współpracujący z Fundacją Słowo Życia. Kolejną akcją było rozdanie wózków inwalidzkich. Mogliśmy je ofiarować dzięki uprzejmości pastora Krzysztofa Zaręby, który pośredniczył w ich uzyskaniu od znanej amerykańskiej organizacji "Joni & Friends". Pierwszy kontakt z niepełnosprawnymi udało się nawiązać poprzez Społeczne Stowarzyszenie Osób Niepełnosprawnych w Sopocie, dzięki koncertowi ewangelizacyjnemu, z udziałem Małgorzaty i Jerzego Dajuków oraz Ryszarda Krawczyka, w miejskim ratuszu z okazji międzynarodowego sympozjum krajów nadbałtyckich. Obie te akcje były okazją do rozdania około 200 egzemplarzy Nowego Testamentu, literatury chrześcijańskiej oraz rozmów o miłości Bożej. 

Uroczystością szczególnie podniosłą był chrzest wiary w dniu 24 października. Była to radość dla całego zboru, a szczególnie dla braterstwa Janiny i Sergiusza Kobusów, których wnukowie: Ania i Michał Wysoccy - mając za świadków zbór, rodzinę i szkolnych kolegów - powierzyli swoje życie Bogu. Aktu chrztu dokonał pastor-senior Sergiusz Kobus, okolicznościowe kazanie wygłosił br. Jarosław Dering, a uroczystość prowadził p.o. pastor Ryszard Krawczyk. 

Na początku listopada zbór był gospodarzem spotkania pastorów zborów ewangelicznych z terenu Gdyni. To już drugie tego typu spotkanie; inauguracyjne odbyło się w zborze baptystycznym. Ich celem jest modlitwa o inspirację Ducha Świętego w związku z końcem wieku. Jako Ciało Jezusa Chrystusa pragnęlibyśmy mieć wizję, czego oczekuje od nas Bóg w trzecim tysiącleciu. (rk) 


MILENIJNY HOŁD DLA JEZUSA

Gdy Jezus narodził się w Betlejem, przyszli mu złożyć hołd zarówno pasterze, jak i mędrcy ze Wschodu - ludzie innej rasy i religii, z odmiennych kultur. Ideą programu "Milenijny hołd dla Jezusa" jest oddanie hołdu Jezusowi w drugie milenium Jego narodzin. Planowana jest telewizyjna emisja specjalnego programu pod tym tytułem, na który złożą się krótkie wypowiedzi znanych na całym świecie osobistości, np.: Jana Pawła II, Billy Grahama, George�a Busha i Jimmy'ego Cartera, Lecha Wałęsy i wielu innych, oraz projekcja skróconej wersji filmu "Jezus", opartego na Ewangelii według św. Łukasza.

Pomysł zrodził się w Campus Crusade for Christ, w kręgu osób przygotowujących działania ewangelizacyjne podczas przyszłorocznej olimpiady w Sydney. Sportowcom i kibicom znani są przede wszystkim medaliści i rekordziści sportowi oraz ich trenerzy, dlatego zamierzano ich właśnie poprosić o takie wypowiedzi. Do ewangelizacji planowano wykorzystać film "Jezus", więc poproszono o współpracę Paula Eshlemana, odpowiedzialnego za "The Jesus Film Project". Ten zaproponował, aby nie ograniczać się jedynie do kręgu sportowców. Wkrótce okazało się, że wielu wybitnych osobistości jest zainteresowanych złożeniem wypowiedzi w hołdzie Jezusowi.

W ramach akcji "Milenijny hołd dla Jezusa" film "Jezus" jest przygotowywany w 55 wersjach językowych, do których będą dołączone wypowiedzi około 40 znanych w danym regionie osobistości. 55 języków to szacunkowo 90% populacji świata, a film obejrzy około 500 milionów widzów. Prowadzone są negocjacje z telewizjami publicznymi poszczególnych krajów, aby ten film miał najlepszy czas emisyjnym w okresie tegorocznych Świąt Bożego Narodzenia lub podczas Świąt Wielkiej Nocy w roku przyszłym.

Do współpracy włączyły się United Bible Societies (Zjednoczone Towarzystwa Biblijne) i przygotowują specjalną, milenijną edycję Ewangelii Łukasza, w której obok tekstu Pisma Świętego zamieszczone będą również wypowiedzi osobistości a także ich zdjęcia. Milenijne wydanie Ewangelii Łukasza, której łączny nakład wyniesie ponad 5 milionów egzemplarzy, towarzyszyć będzie każdej wersji językowej filmu.

W projekt zaangażowanych jest wiele organizacji misyjnych: m.in. Major Sports Events Partnership, RBC Ministries, International Mission Board of the Southern Baptist Convention, Operation Mobilization, Strategic Mobilization Task Force, AD 2000 and Beyond Movement, The Network for Strategic Missions. W Polsce też trwają przygotowania, odbyły się pierwsze spotkania. Ruch Nowego Życia (Campus Crusade for Christ w Polsce) zaprosił do współpracy wiele Kościołów, związków wyznaniowych i organizacji misyjnych. Pierwsze spotkanie informacyjne, zorganizowane przez Towarzystwo Biblijne i Ruch Nowego Życia, odbyło się 9 listopada '99 w parafii Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Warszawie przy ul. Puławskiej 2. Uczestniczyli w nim przedstawiciele Kościołów: Ewangelicko-Augsburskiego, Ewangelicko-Metodystycznego, Ewangelicko-Reformowanego, Prawosławnego, Rzymskokatolickiego, Zielonoświątkowego oraz Kościoła Zborów Chrystusowych. 

Celem projektu "Milenijny hołd dla Jezusa" jest przede wszystkim uczczenie Bożego Syna w drugie milenium Jego przyjścia na świat w ludzkiej postaci. Dla poszczególnych ludzi, którzy być może po raz pierwszy usłyszą Ewangelię, może to być najistotniejsze wydarzenie w życiu. (B.H.)


INTERNET

Brat Józef Kajfosz poinformował nas, że został uruchomiony serwis internetowy http://DoCelu.Jezus.pl. Dostępne są tam liczne artykuły, kilka książek, pieśni w formacie RealAudio, których można słuchać bezpośrednio lub pobrać do swojego prywatnego albumu, a także cotygodniowa 20-minutowa audycja o charakterze ewangelizacyjnym, opracowywana przez pastora Henryka Zagrodnika z Gryfic. "Uważam, że te audycje, nadawane od dłuższego czasu przez lokalne radio w Gryficach, mają dużą wartość i mogą posłużyć jeszcze wielu osobom. Chodzi tylko o to, aby wiadomość o nich dotarła do potencjalnych zainteresowanych" - czytamy w liście br. J. Kajfosza.

Pastor W. Andrzej Bajeński zaprasza na własną stronę internetową "Bajlandia" - "ku chwale Bogu i pożytkowi przyjaciół", jak informuje w swoim liście. "Bajlandia" jest włączona do stron internetowych warszawskiego zboru "Chrześcijańska Społeczność". Podajemy adres - http://www.chs.univ.waw.pl/bajlandia.
Przy okazji przypominamy, że podstawowe informacje o Kościele Zborów Chrystusowych (historia, w co wierzymy, wykaz zborów) oraz artykuły ze "Słowa i Życia" dostępne są pod adresem http://www.webmedia.pl/siz.


UBYWA CHRZEŚCIJAN

Spada procentowy udział chrześcijan w populacji świata. Jak podaje The UK Christian Handbook w 1990 roku 28,3% ludności deklarowało przynależność do chrześcijaństwa. Przewiduje się, iż procentowy udział chrześcijan spadnie do 27,8% w roku 2000 i do 27,1% w roku 2010. Podstawową przyczyną tendencji spadkowej jest niski wskaźnik urodzin w rodzinach chrześcijańskich.

Spośród ludzi nie będących chrześcijanami około 85% zamieszkuje w Azji. Większość z 3,5 mld mieszkańców tego kontynentu to wyznawcy hinduizmu, islamu i buddyzmu. (za: Current News Summary by the Editors at Religion Today, October 19,1999; http://www.religiontoday.com)

  Copyright © Słowo i Życie 1999

Słowo i Życie - nr zima 1999